Kubuś Puchatek, czyli dlaczego warto czytać dzieciom

674053_in_the_dog_box

Kubuś Puchatek, czyli dlaczego warto czytać dzieciom

autorem artykułu jest Ola Kowalska


Wiele jest osób kochających małego, puchatego misia zwanego Kubusiem Puchatkiem. Niektórzy z nich nie wiedzą jednak, że zakochali się nie w prawdziwym Misiu o Małym Rozumku, lecz w jego wersji uwspółcześnionej, disneyowskiej. Kto z nas pamięta jeszcze jego

pierwowzór?



Mimo drobnych podobieństw między misiem z książek z lat 20. a tym z lat 90. w wersji Disneya, w gruncie rzeczy ciężko jest niekiedy stwierdzić, że to jedna i ta sama postać. Prawdziwi miłośnicy Kubusia niezbyt chętnie patrzą na kolorową wersję misia. W pamięci mają czarno-białe ilustracje Ernesta H. Sheparda i wersja disneyowska budzi ich niesmak.



674053_in_the_dog_boxPoczątkowo był to bowiem miś potargany, o lekko wypłowiałym futerku, nie mający nic wspólnego z pełną optymizmu postacią, jaką zrobiła z niego wytwórnia Disneya. Dziś jednak w filmach, książkach i grach królują właśnie takie żółte, optymistyczne i najedzone pluszowe misie, mimo że w kuźni disneyowskiej powstała także wersja klasyczna Kubusia.



W wersji oryginalnej Kubuś jest stworzeniem bardziej refleksyjnym, zadumanym, bardziej prawdziwym, a nie nasyconym miodem żarłoczkiem. Również i inne postacie w wersji książkowej są w widoczny sposób skromniejsze, niepozorne – obdarzone pewną dozą lęku, strachliwe (Prosiaczek), ze skłonnościami do depresji i malkontenctwa (Kłapouchy). Dlaczego?



Nowe postacie nastawione są w oczywisty sposób na zysk. Mają się wszystkim podobać, trafiać do masowej publiczności, tryskać radością. Pierwotnie miały się podobać tylko jednej osobie, synowi Ernesta H. Sheparda, Krzysiowi. Funkcję swoją w pełnym stopniu postacie spełniają, bo dzięki nim Disney co roku zarabia 1 mld dolarów, czyli więcej niż na Myszce Miki i ferajnie.



Uproszczenie z jakim mamy w tym przypadku do czynienia nie dotyczy tylko Kubusia Puchatka i jego przyjaciół. Także bohaterowie innych książek mają np. w filmach spłaszczone psychiki, wyidealizowane lub przerysowane wnętrza. Oczywiście mówimy tutaj o bajkach dla dzieci, ale i dzieciom coś się od twórców bajek należy. I one same, jeśli dotrą do wersji pierwotnej oglądanych przez siebie opowieści są w stanie rozpoznać swego rodzaju oszustwo, jakim karmi ich Disney.



Kubuś Puchatek i działania marketingowe Disneya to świetny przykład, dlaczego dzieciom warto czytać książki. Zwłaszcza w ich oryginalnej wersji. Trafia do nich bardziej wartościowa treść, mówiąc językiem marketingowców – lepszy produkt, nie pozbawione duszy maskotki.





Zabawki


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

hastagi na stronie:

#kubuś puchatek książka online #kubuś puchatek bajka do czytania #kubuś puchatek pdf #kubuś puchatek tekst książki #bajka o kubusiu puchatku do czytania #kubuś puchatek książka pdf #książka kubuś puchatek pdf

Authors
  • olika

    Ja kocham prawdziwego Kubusia. Książki Milne są jedyne w swoim rodzaju i nic ich nie zastąpi. W dzisiejszych czasach jedynie taka kontynuacja jak „Powrót do Stumilowego lasu” mnie nie razi. A Disney i jego trójwymiarowe, kreskówkowe wersje Puchatka to dla mnie przesada, przecież te bajki nie oddają nic z prawdziwego misia o małym rozumku.

Top